Wielkie kłamstwo premiera Morawieckiego. To się skończy dymisją

Ogromne kłamstwo premiera Mateusza Morawieckiego wyszło na jaw. Poważne oskarżenia w jego stronę, które mogą pogrążyć jego karierę i doprowadzić do dymisji. Będzie ciągany w tej sprawie po sądach. Politycy z Piechocińskim na czele podważają jego wiarygodność.

Premier Mateusz Morawiecki wziął w styczniu udział w wywiadzie dla Polsat News. Jego wypowiedź wzbudziła w ostatnim czasie sporo kontrowersji, bowiem wyszło na jaw jego wielkie kłamstwo. – Jako prezes banku przestrzegałem przed tym, żeby banki nie udzielały pożyczek we frankach szwajcarskich. Niestety, wówczas nie rozumieli tego ani ludzie, ani banki. Bank Zachodni był jednym z nielicznych banków, który wtedy tych kredytów nie udzielał – powiedział podczas wywiadu.

Jak donosi stowarzyszenie Stop Bankowemu Bezprawiu premier skłamał. Okazuje się, że udzielił kredytów o wartości 2,3 mld franków szwajcarskich i są na to niepodważalne dowody.
Zdobyliśmy więcej niż kilka umów, żeby mieć tego pewność. Mamy też sprawozdanie finansowe banku, z którego jasno wynika, że w 2009, 2010 roku udzielił tego typu kredytów na 2,3 mld franków szwajcarskich. Biorąc pod uwagę wysokość przeciętnego kredytu powinno to być około 6-7 tys. umów. W tym czasie premier Morawiecki był prezesem tego banku – powiedział dla polsatnews.pl prezes stowarzyszenia, Arkadiusz Szcześniak.




Foto: youtube.com
Źródło: polsatnews.pl