Jasnowidz Jackowski ujawnia. Wiemy jak doszło do śmierci Piotra Kijanki

Najpopularniejszy obecnie jasnowidz Krzysztof Jackowski ujawnia prawdę w sprawie tragicznej sytuacji zaginionego Piotra Kijanki. Opisał co się stało i jak doszło do śmierci. Jest tego pewny.

Piotr Kijanka zaginął w nocy z 6 na 7 stycznia, kiedy to wracał w nocy z imprezy. Śledczy na podstawie miejskiego monitoringu śledzili gdzie szedł i wywnioskowali, że ostatni raz widziany był w okolicy mostu Kotlarskiego. Potem trop się urwał. Niestety ciało Piotra znaleziono 5 marca w rzece, a powodem śmierci miało być utonięcie.

Swój głos w sprawie zabrał jasnowidz Krzysztof Jackowski, który jak sam twierdzi, jego wizje bardzo często pokrywają się z rzeczywistością. – Rodzina Piotra Kijanki zwróciła się do mnie jakieś dwa dni po zaginięciu. Ja wtedy stwierdziłem, że Piotr Kijanka utonął w Wiśle. Wskazałem również dwa miejsca na mapie blisko zapory, gdzie potem odnaleziono ciało zaginionego. Według mnie, to był nieszczęśliwy wypadek, jestem o tym przekonany




Foto: youtube.com
Źródło: se.pl