Biedroń nie wytrzymał! Tym atakiem żyje dziś cały kraj

To jest wielkie zaskoczenie i na pewno takiej wypowiedzi nikt się nie spodziewał. Prezydent Słupska, Robert Biedroń poruszył dziś swoją wypowiedzią obydwa środowiska polityczne – opozycję oraz prawicę. Udzielił wywiadu dla TOK FM, w którym stwierdził, że nie popiera zarówno PiS jak i PO, co może być lekkim zaskoczeniem dla zwolenników opozycji.

Nie jest dla nas tajemnicą, że Biedroń lekko mówiąc nie sympatyzuje z Prawem i Sprawiedliwością. Niespodzianką jest jednak to, że nie popiera działań Platformy Obywatelskiej, o czym dowiedzieliśmy się z udzielonego przez niego wywiadu. Obserwuję z ubolewaniem, co się dzieje na opozycji. Z jednej strony słyszę nawoływania do zjednoczenia, z drugiej PO w tym dziadostwie w niczym nie różni się od PiS-u. Chodzi im tylko o stołki – odpowiedział na pytanie o kolejną kadencję.

Oprócz ataku na PO ruszył również na PiS. Jak stwierdził nie podjął jeszcze decyzji o starcie w następnych wyborach prezydenckich lub parlamentarnych, jednak nie wyobraża sobie Słupska pod władaniem partii rządzącej. Jak zauważa tak na pewno, by się stało po jego odejściu bowiem brak tam realnych kandydatów z innych partii. To nie jest prosta sprawa. Staję przed trudnym dylematem: dokończyć kadencję i potem realizować się na szczeblu ogólnopolskim, czy w ogóle nie kandydować. […] Widzę, że ludzie nie mają na kogo głosować. Zobaczmy, jaki mamy potencjał, policzmy się. Wiem, że nie tylko Słupsk potrzebuje atencji, ale cała Polska – powiedział.


Źródło: pikio.pl
Foto: youtube/gp24.pl