Stuhr zrównał PiS z ziemią. O tym się dziś mówi!

Chyba każdy zna Macieja Stuhra. Jest on jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorów. Bardzo zżyty jest ze środowiskami opozycyjnymi poprzez jego mocne komentarze na temat polityki obecnej partii rządzącej, czyli Prawa i Sprawiedliwości. Nierzadko wysyła w ich stronę ostre słowa i nie inaczej było tym razem.

W sieci pojawiły się słowa Stuhra, wypowiedziane jeszcze w 2017 roku. Miał on zarzucić Prawu i Sprawiedliwości to, że przez jego komentarze na ich temat i swoje poglądy polityczne nie dostaje ról filmowych. Dodał, że reżyserowie boją się zatrudniać młodych aktorów o tak wyrazistych poglądach. Niektórzy boją się obsadzać Cielecką czy Stuhra. Zapraszanie nas jest obarczone zbyt dużą ilością znaczeń, każde zdanie wypowiadane publicznie przez nas, aktorów, ma inną siłę niż opinia Kowalskiego – powiedział.

Postanowił wbić jeszcze szpilę partii Jarosława Kaczyńskiego. Kiedyś dzieci w polskich szkołach będą uczyły się, że rządy PiS w latach 2015-2017 były czymś najstraszniejszym, co mogło się wydarzyć w Polsce na początku XXI wieku. Dziś polityka po raz pierwszy od kilkudziesięciu lat chce zaplanować, jak ma wyglądać sztuka. Władza myśli, że to się jej uda, choć żadnej władzy nie wyszło. Nawet Stalinowi czy Hitlerowi – stwierdził.

Źródło: fronda.pl
Foto: youtube/Onet Rano