Tusk po mistrzowsku zaorał hejterów. „Mnie też jest trochę smutno, ale…”

Ostatnio w sieci zrobiło się głośno na temat startu w wyborach prezydenckich byłego premiera naszego kraju Donalda Tuska. Doniesienia te sprostować postanowił on sam, zaprzeczając im. Decyzja ta okazała się ogromną porażką według wielu zwolenników opozycji, którzy uważali, iż Tusk jako jedyny ma szansę wygrać z kandydatem PiS.

Po głębokim namyśle podjąłem decyzję, że nie będę startować w wyborach prezydenckich. Ogłaszam tę decyzję dzisiaj, bo czas nagli, a nie chciałbym w żaden sposób utrudniać opozycji procesu wyłaniania kandydatów. Uważam, że możemy te wybory wygrać, ale do tego potrzebna jest kandydatura, która nie jest obciążona bagażem trudnych, niepopularnych decyzji, a ja takim bagażem jestem obciążony od czasów, kiedy byłem premierem. Tym bardziej że nie zamierzam się tych trudnych decyzji wypierać. Chcę też podkreślić, że będę bardzo mocno wspierał opozycję w tych wyborach i że wykorzystam każdą możliwość, by nadal wzmacniać pozycję Polski w Europie i na świecie” – powiedział wczoraj były premier. Po tych słowach wylała się na niego lawina hejtu od ludzi zawiedzionych tą decyzją. Szef Rady Europejskiej postanowił z klasą odpowiedzieć im wpisem na Twitterze.

Foto: flickr/European Poeple’s Party
Źródło: twitter.com/donaldtusk/status