Na to czekała cała Polska! Zatrzymana fotoreporterka opublikowała oświadczenie, którym żyć będzie cały kraj

Fotoreporterka Agata Grzybowska, która w poniedziałek została zatrzymana przez policję, opublikowała na swoim koncie na Facebooku oświadczenie, w którym odniosła się do całej sprawy. Kochane, Kochani, już jestem w domu. Dziś została przekroczona kolejna granica. Kiedy wykonywałam swoją pracę, fotografując protest pod Ministerstwem Edukacji Narodowej, zostałam zaatakowana przez policjanta (tylko dlatego, że robiąc zdjęcie, błysnęłam mu w twarz fleszem), a następnie mimo okazania legitymacji prasowej, siłą wrzucona do radiowozu, gdzie próbowano mi wmówić, że to ja byłam agresywna. – czytamy na wstępie jej wpisu, o którym w krótkim czasie zrobiło się naprawdę głośno.

Zostałam przewieziona na komendę na Wilczej, gdzie oskarżono mnie o naruszenie nietykalności osobistej policjanta. Usiłowano mnie „podejść”, żebym przyznała się do winy.
Absolutnie nie przyznaję się do stawianych mi zarzutów.
Bardzo chciałam podziękować @Strajkowi Kobiet i wszystkim osobom, które zebrały się przed komisariatem na Wilczej w akcie solidarności ze mną i innymi zatrzymanymi. Prawda jest taka, że nie tylko ja jako fotoreporterka (wiem, że to czyni ze mnie osobę uprzywilejowaną), ale nikt z pokojowo protestujących nigdy nie powinien być zatrzymany. Nie ma zgody na powszechnie stosowaną w ostatnich tygodniach przez policję przemoc! Nie damy się zastraszyć! – dodała.

Całą sobą popieram @StrajkKobiet i wszystkie osoby, które od tygodni wychodzą na ulice w akcie niezgody na ograniczanie kobietom* i osobom niebinarnym dostępu do aborcji. 27 lat to naprawdę o 27 lat za długo! Dziewczyny*, razem jesteśmy silniejsze! Nie damy się!
Chłopaki*, dzięki za wsparcie!

Dziękuję ekipie

RATS Agency

oraz wszystkim innym fotoreporterom i fotoreporterkom, Beacie Łyżwie Sokół – szefowej działu foto w Gazecie Wyborczej i Vanessie Gerze z Associated Press.

Chciałam również podziękować posłankom – Barbarze Nowackiej, Małgorzacie Kidawie-Błońskiej, Annie-Marii Żukowskiej oraz posłom Michałowi Szczerbie i Cezaremu Tomczykowi za kontakt z moją partnerką Aleksandrą Szymczyk i gotowość pomocy. Dziękuję również reprezentującej mnie mecenas Izabeli Świerczyńskiej i wszystkim przyjaciółkom i przyjaciołom.
Dziękuję też, że „nie szłam dziś sama”. – zakończyła.

Czytaj dalej

Źródło: facebook.com/agata.grzybowska.9
Foto: YouTube.com naTemat.pl screen