Senator Tyszkiewicz miażdży PiS, podbija sieć! “Jak to możliwe, że Polacy dali się tak otumanić”

Były prezydent Nowej Soli, a obecny senator Wadim Tyszkiewicz za pomocą swoich profilów w mediach społecznościowych nierzadko uderza w podejmowane przez partię rządzącą decyzję. Nie inaczej było i tym razem. Prawo i Sprawiedliwość oberwało w obszernym felietonie polityka. ““PiS to nie ludzie, to ideologia”, parafrazując słowa PAD. Nie jeden z nas zachodzi w głowę, jak to możliwe, żeby Polacy dali się tak otumanić i opętać jednemu szarlatanowi, który nie jest ani Jamsem Bondem, ani Churchillem, ani Anną Rubik?” – rozpoczął z grubej rury.

Na początku drogi po władzę, wyznawców tej ideologii nie było aż tak wielu. Był to przede wszystkim twardy elektorat ultrakatolicki i styropianowa Solidarność, która na słowo “liberalizm”, dostawała drgawek.
Po dojściu do władzy Kaczyńskiego 5 lat temu, idąc za władzą i za pieniędzmi, wyznawców zaczęło przybywać. Do tego doszły lekką ręką rozdawane, nasze ciężką pracą zarobione pieniądze. Plusy wzmocniły przekaz. Ideologia zaczęła rosnąć w siłę.
Ludzie zaczęli garnąć się do władzy, chcąc płynąć z nurtem. Czasem decydował o tym czysty przypadek, kiedy to znajomy znajomego w barze zaprosił do “zielonego stolika”, i tak kolega został ministrem.
PiS nie miał zaplecza intelektualnego (nie licząc kilku nawiedzonych Krasnodębskich czy Zybertowiczów). Zaplecze powstało w pędzie po władzę i pieniądze. Rozum poszedł spać
” – czytamy.

Znam ludzi z PiS. Rozmawiam z nimi. Czasami mają przebłyski normalności i racjonalności, ale kiedy trzeba stanąć w obronie ideologii, idą jak taran, nie zważając na logikę i choćby najbardziej przekonywujące argumenty.
To ideologia bierze górę nad rozumem. Bo kto o zdrowych zmysłach dzisiaj może kwestionować nasze członkostwo w UE? Ledwo wygrzebaliśmy się z szamba i znów na własną prośbę chcemy do niego powrócić. I ci zaślepieni ideologią i boskością najjaśniejszego przywódcy, będą do tego szamba skakać, byle tylko skacząc w tą otchłań, nie ciągnęli nas za sobą.
Znam Kaczystów, fanatyków, którzy są nieźle wykształceni, którzy w życiu są w miarę racjonalni, ale kiedy wchodzimy na grunt polityki, czy raczej ideologii, czar pryska, a rozum idzie spać, górę zaczynają brać emocje i tępe oddanie ideologii. I wtedy znów wraca stare, czyli na 100 argumentów “za”, odpowiedź jest jedna: “a w Afryce (dzisiaj we Francji) Murzynów biją”.
I często się zastanawiam nad tym, że przecież to są wydawałoby się niegłupi ludzie, ale jakoś dziwnie opętani urokiem szarlatana z Nowogrodzkiej, z kotem i łupieżem. Chowają oni rozum gdzieś głęboko, zamieniając się z człowieka w ideologię.
I gdyby była to tylko zwykła wyznaniowa sekta, to “pal to sześć”, ale ta próba przeistoczenia 38 milionowego, żywego narodu w ideologię, jest bardzo niebezpieczna. Mam nadzieję, że Naród jednak się obudzi i przejrzy na oczy, odsyłając szarlatana na emeryturę, i że “jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie…”
” – zakończył.

Czytaj dalej

Foto: youtube/Open Eyes Economy, facebook.com/pisorgpl
Źródło: Wadim Tyszkiewicz FP