Płk. Mazguła odpalił petardę! Ostro skrytykował zamieszki na Kapitolu i zaorał PiS

Joe Biden miał wczoraj oficjalnie zostać uznany, jako zwycięzca wyborów prezydenckich w USA. Obrady w Kapitolu zostały jednak przerwane, wszystko za sprawą zwolenników Donalda Trumpa, którzy wdarli się do budynku. Postrzelona została kobieta, która niestety później zmarła. Dzisiaj już wiemy, że Biden wygrał wybory, a do jego zaprzysiężenia dojdzie 20 stycznia. Pułkownik Adam Mazguła postanowił skomentować zajścia w Ameryce, wbijając przy tym szpilę Prawu i Sprawiedliwości.

Rozkapryszony, nieprzyzwoicie bogaty amerykański pieszczoch władzy ujawnił, jak potoczą się losy Polski.
Amerykańska demokracja nie dała się oprychowi, bo nawet członkowie jego partii szanują zasady demokratycznego państwa i w znacznej części odsunęli się od jego chorych pomysłów rodem z Białorusi.
Bo czym jest wezwanie urzędującego jeszcze prezydenta do obrony jego władzy, skoro przegrał wybory?
Tak właśnie zrobił Łukaszenka i nie oddaje władzy, morduje, bije i upokarza własny naród za to, że ten chce postępować zgodnie z prawem. Podobnie będzie w Polsce, ale musimy dojrzeć, jak Białorusini, bo tę drogę dopiero zaczynamy pokonywać.
PiS nie tylko zniszczył zasady demokratycznego państwa prawa, na których doszedł do władzy, ale stworzył swoje, nowe zasady i siedlisko partyjnych miernot do potakiwania ich władzy oraz system motywacji przy organizacji i zatwierdzaniu bezprawnych wyborów. W tej sytuacji PiS może wszystko i już nigdy w przewidywalnej przyszłości nie przegra wyborów.
Z ordynacji wyborczej PiS zrobił swój dokument wewnętrzny, mianował PiS-komisarzy wyborczych i obdarzył ich uprawnieniami organizacji i kierowania wyborami, wyznaczył spolegliwych sobie sędziów do Państwowej (partyjnej) Komisji Wyborczej i stworzył komórkę partyjnego zatwierdzania wyników wyborów.
Do tego PiS ma uprzywilejowaną pozycję dominanta politycznego, który nie musi przestrzegać reżimów wyborczych. W przeciwieństwie do wszystkich uczestników wyborczych ich sprawozdania nigdy nie mają błędów i uwag. Dlatego mogą wykorzystywać rząd, instytucje państwowe, z których zrobił partyjne, media, kościół z prawem do nieprzestrzegania ciszy wyborczej, … W czasie, kiedy wszystkich kontroluje się szczegółowo z limitu wydanych środków na kampanię wyborczą, oni oficjalnie transferują miliardy złotych na szkalowanie przeciwników i robienie świętych ze swoich pajaców wiecowych.
(W ostatnich wyborach prezydenckich limit wydatków wynosił 19 milionów, Duda wydał 21. Nie doliczono kosztów udziału rządu, wojewodów, starostów, służb mundurowych, … i 2 miliardy na media).
Protesty wyborcze organizacji społecznych i obywateli traktuje się jak donosy pieniaczy i odrzuca hurtem.
Czy ktoś jeszcze liczy w Polsce na uczciwe wybory, bo ja taki naiwny nie jestem?
Jak płachta na byka działa na mnie każde stwierdzenie, każdego, nawet opozycyjnego dziennikarza czy polityka, który stwierdza, że PiS, albo Duda wygrał w Polsce wybory!
” – czytamy.

PiS-Polska nie jest w strefie wpływów amerykańskiej demokracji, a szczęśliwej Rosji.
Dlatego, tak jak w Rosji, wybory będzie wygrywał ten, którego wskaże reżim.
Tak jak za PRL. Wszyscy mieli demokrację i ekonomię, ą my demokrację i ekonomię socjalizmu. Teraz też wszyscy mają demokrację, a my demokrację i ekonomię narodową, czyli sterowaną interesami narodowego monarchistycznego kościoła oraz partyjnej narodowej mafii. To taki szczególny rodzaj demokracji i ekonomii sterowanej, czyli antydemokracji i ekonomii zaborczej. W Polsce nie jest na razie możliwy scenariusz z Waszyngtonu, bo reżim nie odda władzy już na etapie organizacji wyborów, a nie uznania ich wyników. Rozkapryszone, bezkarne kanalie i mordercy brata rasy panów nie walczą już o rzeczy tak oczywiste, jak wygrane wybory, ale o to, jak wmówić społeczeństwu, że już jest normalnie, a ono żyje w najszczęśliwszym kraju świata mlekiem i miodem płynącym. Czyli, nie jak żyć na tej kupie korupcyjnego gnoju i kłamstwa, ale jak się na niej wygodnie urządzić. A co ma do tego zajęcie Kapitolu przez zwolenników Trumpa?
No właśnie – nic. Poza tym dobrze, że obronili demokratyczne wzorce sprawowania władzy, bo przynajmniej powzdychać można. Możliwe też, że i do nas w tej sytuacji szybciej przyjdzie narodowe otrzeźwienie i leczenie kaca przy pomocy tego zewsząd płynącego narodowego mleka i miodu
” – zakończył.

Czytaj dalej

Foto: facebook.com/amazgula, facebook.com/dariusz.wisniewski.140
Źródło: Facebook.com Adam Mazguła