Przedsiębiorcy mówią dość i zaczynają się buntować! “Kilka godzin temu w Krakowie otworzyła się restauracja…”

Wczoraj głośno w sieci było na temat jednej z restauracji w Krakowie, którą otworzono pomimo obowiązujących zakazów. “Nie mamy już nic do stracenia, musimy walczyć. Jeśli nie, stracimy nasz ukochany lokal i pracę” – pisali w dramatycznym oświadczeniu właściciele restauracji Wesołe Gary na os. Na Lotnisku. Skomentować tę sytuację postanowił prezes Polska 2050, Szymon Hołownia. W obszernym wpisie, który udostępnił na swoim profilu Facebook przewiduje, że za ciosem pójdą kolejni przedsiębiorcy.

Kilka godzin temu w Krakowie otworzyła się restauracja. Wcześniej zrobiło to kilka lokali w różnych miastach. W niedzielę, za nimi pójdą następni. Zaczynający się właśnie bunt ludzi, którzy zdradzeni przez państwo postanowili, wbrew wszystkiemu, walczyć o przetrwanie, będzie trudny po powstrzymywania. Nie sądzę, że drobni przedsiębiorcy, bo to głównie oni decydują się na ten desperacki krok, będą gotowi uwierzyć jeszcze w obietnice rządu. Nie podejrzewam, że przestraszą się kar. Po miesiącach zaciskania pasa i patrzenia jak władza zaciskać go nie musi, idą na wojnę z systemem, który zamiast ich chronić przed zarazą, zostawił samych. Bez środków na przetrwanie, bez pomysłu na dziś i bez planu na potem” – czytamy.

Decyzje o lockdownie podejmowane są w większości krajów europejskich. Tam w ślad za zamknięciem branż idzie natychmiastowa, jasno komunikowana pomoc, której w Polsce nie ma. Zaczynając od zamieszania z kodami PKD i niejasnym ograniczeniem branż kwalifikujących się do pomocy, kończąc na opóźnieniu pomocy i jej niewystarczającej wielkości , nie działa prawie nic. W listopadzie rząd ogłosił mapę drogową, która pokazywała jak będą wyglądały obostrzenia w zależności od ilości zakażeń. Dawała cień przewidywalności, ale rządzący bez żadnego wyjaśnienia zrezygnowali z niej na rzecz wprowadzanych z zaskoczenia arbitralnych decyzji. Zignorowali wysiłek zabezpieczeń sanitarnych wprowadzony przez różne branże. Kolejne ograniczenia, które dla tysięcy osób oznaczają zakaz działalności są ogłaszane bez podstawy prawnej, za to z faktycznymi skutkami. Ten rząd nikomu już niczego nie wytłumaczy. Nie odzyska utraconego na skutek setek afer i kłamstw zaufania. Obawiam się, że czas na dialog społeczny, budowanie strategii – został bezpowrotnie stracony. Jedyne, co może powstrzymać zdesperowanych przedsiębiorców przed całkowitym zerwaniem wszelkich obostrzeń to szybka i adekwatna do start wypłata odszkodowań. Jeśli się to nie wydarzy bardzo szybko, będziemy mieli w Polsce kolejny otwarty front” – zakończył.

Czytaj dalej

Foto: facebook.com/MorawieckiPL
Źródło: krakow.wyborcza.pl, Szymon Hołownia