Grodzki nie wytrzymał i zaorał dziennikarza TVP! “Teraz ja mówię! Nie będę z Panem dyskutował…”

Internet obiegło wideo z marszałkiem Senatu w roli głównej. Profesor Tomasz Grodzki podczas jednego ze swoich przemówień zwrócił się do redaktora TVP, który miał być zamieszany w nieprzyjemną sytuację, gdzie kamerą uderzona została dyrektorka gabinetu marszałka Senatu, Małgorzata Daszczyk. “Niech Pan sobie wyobrazi, gdyby Pana kamerzysta albo kamerzysta TVN-u uderzył, nie w tłumie, bo to się zdarza, ale zbiegając ze schodów dyrektorkę gabinetu Pani marszałek Witek. Grzalibyście to przez miesiąc” – rozpoczął Grodzki.

W Polskiej tradycji dżentelmeneria wobec kobiet jest wdrukowana w filozofię każdego mężczyzny. I ja oczekuję Panie redaktorze, że Pan przeprosi Panią dyrektor, bo jeżeli w “Wiadomościach” wmawiacie, że to prawie ona zaatakowała kamerzystę i Pan mówi, że Pan jej życzy powrotu do zdrowia z przymrużeniem oka, to znaczy, że Pan dżentelmenem nie jest” – mówił marszałek Senatu. W tym momencie przerwać mu chciał wspomniany dziennikarz. Grodzki mu na to nie pozwolił i kontynuował. “Przepraszam, teraz ja mówię. Pan mówi wielokrotnie nieprawdę, a teraz ja mówię prawdę. Zwrócę Panu uwagę, że ze względów anatomicznych czaszka kobiety jest cieńsza niż czaszka mężczyzny i oczywiście to był przypadek. Nikt nie mówił, że to było celowo, natomiast mówię tu absolutnie poważnie. Uderzenie w głowę kobiety kilkunastokilogramowym taranem, jakim jest kamera przy energii kinetycznej człowieka, który szybko schodzi ze schodów, mogło się skończyć znacznie gorzej niż wstrząśnieniem mózgu. I tyle w tym temacie i nie będę z Panem na ten temat dyskutował, póki Pan nie przeprosi” – zakończył. Nagranie ze wspomnianej sytuacji można obejrzeć poniżej.

Czytaj dalej

Foto: facebook.com/GrzegorzFurgo
Źródło: facebook.com/GrzegorzFurgo