W kościele na Opolszczyźnie leżały zwłoki kobiety. Mimo to ksiądz odprawiał kolejne msze święte

W ostatnią niedzielę podczas mszy świętej w kościele św. Eugeniusza de Mazenod w Kędzierzynie-Koźlu, miała miejsce tragiczna sytuacja. W trakcie nabożeństwa nagle zasłabła starsza kobieta, która potrzebowała pilnej pomocy medycznej. Na miejscu zjawiło się pogotowie, niestety jej stan okazał się na tyle poważny, że jej życia nie udało się uratować. Ogromne kontrowersje wywołała sytuacja, która wydarzyła się później.

Przykryte workiem ciało ponad siedemdziesięcio letniej kobiety leżało w kościele kilka godzin. Wynikało to m.in. z tego, że rodzina zmarłej musiała poinformować zakład pogrzebowy, który następnie musiał zabrać zwłoki. Ten czas nie przeszkodził duchownym w odprawieniu kolejnych mszy świętych, co oburzyło mieszkańców miasta. Na facebookowym profilu Nowej Gazety Lokalnej, który poinformował o sprawie, nie brakuje mocnych komentarzy. Moim zdaniem ksiądz powinien stać przed kościołem i poinformować iż Msza Św. się nie odbędzie. Mógł również poprosić aby ludzie w tym dniu pomodlili się w domach nawet w intencji tej parafianki. Nie powinien wpuścić ludzi do kościoła – napisała jedna z internautek.

Czytaj dalej

Źródło: lokalna24.pl, facebook.com/nowa.gazeta.lokalna
Foto: własne