Były senator PiS, który znęcał się nad swoim psem trafił do szpitala. Owsiak wysłał mu specyficzną wiadomość!

Kilka tygodni temu głośno było na temat byłego polityka Prawa i Sprawiedliwości, Waldemara B., który został przyłapany na ciągnięciu przywiązanego do haka samochodu psa, co poskutkowało jego śmiercią. Usłyszał on zarzuty znęcania się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem. W swoich mediach społecznościowych poinformował, że wylądował w szpitalu. Jak napisał: “teraz wszystko w rękach Boga”. Na Facebook’u wpis postanowił poświęcić mu prezes WOŚP, Jurek Owsiak. Zszokował on swoimi słowami wielu Polaków, bowiem pomimo haniebnych czynów polityka pokazał klasę i życzył mu powrotu do zdrowia.

Co za historia!!!
W każdy czwartek od wielu lat, o 20:30 polskiego czasu mam łączenie z polskim radiem w Nowym Jorku, gdzie z prowadzącym audycję „Bublem” mam swój stały komentarz. Tak przy okazji – Bubel od wielu lat organizuje jeden z najbardziej efektywnych i gorących w działaniu sztabów WOŚP. Na koniec audycji Bubel zapytał, czy widziałem informację na temat człowieka, o którym w Polsce było ostatnio głośno – ciągnął swojego psa na sznurze za samochodem w wyniku czego zwierzę zmarło. Tak, wiem, mówię do Bubla. Dużo się o tym mówiło. Nieprawdopodobnie zła historia. Wyobraź sobie, mówi Bubel, ten człowiek leży w szpitalu, prosi o wsparcie, tak na moje oko nie leży w najlepszym łóżku, ale gdzieś tam na górze naklejone jest serduszko WOŚP. Co za historia! Nie miałem o tym zielonego pojęcia, Bubel wysłał mi zdjęcie, które zamieszczam na moim facebooku
” – pisze Owsiak.

Mój komentarz? Dla seniorów w czasie naszych finałów skierowanych do ludzi w podeszłym wieku, ale także dla dorosłych Polaków dzięki naszej pomocy w walce z COVID kupiliśmy ponad 15 000 nowoczesnych łóżek (https://www.wosp.org.pl/medycyna i https://www.wosp.org.pl/pomagamy/fundusz-interwencyjny). Niestety nie leży Pan na tym, które kupiliśmy my. Życzę Panu, aby pomoc dla Pana była skuteczna, bo ma być ona skuteczna bez względu na poglądy, kolory, religię i… poczynania. Życzę Panu, aby doszedł Pan do sił i kiedy będzie mógł Pan opuścić szpital, aby każdy następny dzień i następny i następny spędził Pan na ośmiogodzinnej pracy, podkreślam wytężonej pracy, w schronisku dla zwierząt – do końca świata i jeden dzień dłużej. Niech mi Pan wierzy, to serduszko być może będzie dla Pana znakiem opatrzności, ale tym samym życzeniem dla Pana wytężonej i ogromnej pracą na rzecz naszych przyjaciół mniejszych i żeby nie przyszło Panu do głowy od tego uciekać, bo pójdzie Pan do… piekła. Acha, niech Pan wypatruje, może gdzieś na jakimś urządzeniu będzie nasze serduszko!” – dodał.

Czytaj dalej

Foto: youtube/Sztukaa, facebook.com/jerzyowsiak
Źródło: Jurek Owsiak