Andrzej Piaseczny naprawdę to zrobił! Zadrwił ze słów ojca Dudy na oczach tysięcy widzów

Ojciec głowy naszego państwa, Jan Duda, udzielił niedawno wywiadu Renacie Grochal dla “Newsweek’a”. Opowiadał między innymi o relacjach ze swoim synem, o tym dlaczego nie rozmawia z nim o sprawach wagi państwowej, czy też o głośnym od kilku tygodni temacie przyznania koncesji dla TVN24. Przewodniczący Sejmiku Województwa Małopolskiego wypowiedział się także o homoseksualizmie.

Jego wypowiedź szybko obiegła polski internet. Radny Prawa i Sprawiedliwości uważa bowiem, iż homoseksualizm jest… zjawiskiem zaraźliwym. Dziennikarka zapytała go, czy wie, że homoseksualizm nie jest chorobą i nie da się go przepracować czy wyleczyć. Odpowiedź Jana Dudy może zaskoczyć niejedną osobę. “Czytałem raport naukowy w “Science Magazine” z badania na 500 tys. osób deklarujących skłonności nieheteronormatywne. Wyszło, że co najwyżej od 8 do 25 proc. z nich ma te skłonności z powodu odmienności genetycznych, a reszta to są albo uwarunkowania hormonalne, albo kulturowe” – powiedział.

Jego słowa obiły się szerokim echem w całej Polsce. Zareagował na nie m.in. Andrzej Piaseczny, który zrobił to podczas ostatniego odcinka programu „Taniec z gwiazdami”, którego jest jurorem. Kiedy został poproszony o ocenę występu Sylwii Bomby i Jacka Jeschke z jego ust padły niespodziewane słowa: „Nie wiem, czy państwo wiecie, od wczoraj w internecie krąży nieśmiała teza pewnego naukowca, że ode mnie można się czymś zarazić. Otóż można się zarazić… wysokimi notami dla uczestników” – mogliśmy usłyszeć. Chwilę później dał parze „ósemkę” w dziesięciostopniowej skali.

Czytaj dalej

Źródło: wprost.pl, natemat.pl
Foto: YouTube.com FAKT24.PL, TatoNet screen