Brejza nie wytrzymał po słowach Kaczyńskiego ws. Pegasusa! Rozjechał prezesa PiS w sposób rozkładający na łopatki

Nie cichnie tzw. afera podsłuchowa. Senator Platformy Obywatelskiej Krzysztof Brejza, jest jedną z osób dotkniętych włamaniem się do telefonu za pośrednictwem oprogramowania „Pegasus”. Jest to program szpiegujący, opracowany i dystrybuowany przez izraelską firmę NSO Group. Został on stworzony z myślą o walce z terroryzmem i zorganizowaną przestępczością. Wreszcie głos w tej sprawie zabrał wicepremier ds. bezpieczeństwa, Jarosław Kaczyńskiego.

Prezes partii rządzącej udzielił wywiadu tygodnikowi „Sieci”, w którym zapewnił, że Pegasus nie był używany wobec opozycji. Dodał jednak, że Polska jest w jego posiadaniu. Pegasus to program, po który sięgają służby zwalczające przestępczość i korupcję w wielu krajach.  Źle by było, gdyby polskie służby nie miały tego typu narzędzia – przekonywał Kaczyński. Opowieści opozycji o użyciu Pegasusa w celach politycznych to całkowite bzdury. Tu żadną tajemnicą związany nie jestem i mogę zapewnić, że żadnych takich informacji w czasie działalności sztabu nie mieliśmy, z niczego takiego nie korzystaliśmy. Żaden Pegasus, żadne służby, żadne jakieś tajnie pozyskane informacje nie odgrywały w kampanii wyborczej w roku 2019 jakiejkolwiek roli – zapewniał w najnowszym wywiadzie.

Słowa prezesa Prawa i Sprawiedliwości odbiły się głębokim echem. Głos zabrał sam Krzysztof Brejza, który w bardzo ostry sposób wypowiedział się nt. Kaczyńskiego. Kaczyński histeryzuje, stąd ten pilny wywiad, wrzutka fragmentu, ponieważ wczoraj nastąpiło potwierdzenie włamania do mojego telefonu w drugim badaniu, tym razem specjaliści Amnesty International zbadali dwa telefony i potwierdzili ustalenia Citizen Lab – powiedział na antenie TVN24. Sprawa jest bardzo poważna, stąd nerwowa reakcja Kaczyńskiego – dodał wczoraj na wizji.

Czytaj dalej

Źródło: wiadomosci.onet.pl, wiadomosci.gazeta.pl
Foto: YouTube.com Telewizja wPolsce, Polskie Radio 24