Hanna Lis nie wytrzymała. Dziennikarce puściły nerwy po skandalicznej interwencji policji!

SARS-CoV-2, szerzej znany wszystkim pod nazwą „koronawirus” wciąż sieje spustoszenie i nie ustaje. W samej Polsce Ministerstwo Zdrowia potwierdziło 8 214 przypadków zakażeń, 318 zgonów i 866 wyzdrowień. W sieci głośno jest obecnie za sprawą wpisu Prezesa Zarządu Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt Konrada Kuźmińskiego. Jak poinformował, po interwencji w skrajnej patologii, gdzie zwierzęta były bite i wykorzystywane seksualnie, policja chce ukarać ich za przemieszczanie się.

Komenda Miejska Policji w Wałbrzychu złożyła wniosek do wałbrzyskiego SANEPIDu o ukaranie nas za URATOWANIE ŻYCIA MALTRETOWANYM ZWIERZĘTOM, nad którymi znęcali się młodzi dewianci z Wałbrzycha. Chodzi o rzekome naruszenie bezprawnego zakazu przemieszczania się” – napisał na Twitterze Konrad Kuźmiński, dodając poniższe wideo. „Panie Ciarka, wytłumaczy Pan, jak to jest, że policja żąda karania ludzi, którzy w kombinezonach i maskach jeżdżą na ratunek zwierzętom, a nie karze posła i jego licznej świty, którzy limuzynami wjeżdżają na zamknięty cmentarz? Republika bananowa? Wstyd” – stwierdziła dziennikarka, kierując swoje słowa do rzecznika policji, Mariusza Ciarki.

Czytaj dalej

Foto: youtube/TVN Style
Źródło: twitter.com/KuzminskiKonrad, twitter.com/hanna_lisowa