Jakimowicz zaliczył ogromną wpadkę na wizji. Chciał zaorać TVN, a nieświadomie uderzył w TVP!

Kontrowersyjny aktor i prowadzący wraz z Magdaleną Ogórek program „W kontrze”, Jarosław Jakimowicz po raz kolejny znalazł się na głównych stronach wszystkich mediów. Wszystko dzięki wpadce, którą popełnił podczas wspomnianego wcześniej programu nadawanego na żywo. Prowadzący rozmawiali o brudzie w Warszawie. W pewnym momencie Jakimowicz postanowił wbić szpilę dziennikarzom TVN. Nie poszło to jednak po jego myśli.

Ja uważałam, że trzeba naprawdę zacząć od tego, żeby w tym mieście wyglądało jakoś europejsko, jeżeli chcemy być europejską stolicą, a chcemy chyba prawda Panie Rafale?” – powiedziała Ogórek. „Magdaleno, obiecuję, gdyż dzisiaj będę przechadzał się, bo jest ładna pogoda, po centrum Warszawy, zrobię zdjęcia. I proszę, niech mi tam nikt nie pisze, gdzie ty chodzisz, co ty chodzisz, Pan zmyśla. Przejdź się, niech się przejdzie jedna z drugą z trzecią osobą, z tych które do mnie piszą i wymyślają jakieś różne historie. Ja nie jestem jak dziennikarz TVN-u, który podrzuca butelki, tak jak oni kiedyś tam podrzucali butelki i śmieci, żeby skręcić materiał, jak to policjanci narobili bałaganu” – powiedział Jakimowicz.

Problem jednak taki, że dziennikarzem TVN-u z historii aktora był w rzeczywistości dziennikarz TVP3 Lublin. Do zdarzenia doszło w 2020 roku. Wtedy to dziennikarz Telewizji Polskiej wyciągnął, a następnie rozrzucił śmieci z kosza, aby nagrać materiał o zaśmieconym placu Lecha Kaczyńskiego. Wszystko nagrała jednak kamera monitoringu. TVP3 Lublin poinformowało wówczas, iż dziennikarz jest w pełni odpowiedzialny za wykreowaną scenerie oraz został zwolniony z pracy w Telewizji Polskiej.

Czytaj dalej

Foto: twitter.com/TOPTVPINFO
Źródło: wpunkt.online, twitter.com/TOPTVPINFO