Scheuring-Wielgus grozi utrata immunitetu. „Panie Ziobro, jeśli chciał mnie pan przestraszyć, to sorry. Nie udało się.”

Posłanka Lewicy, Joanna Scheuring-Wielgus znana jest z zaangażowania w przeróżne akcje społeczne. W 2018 roku protestowała przeciwko pedofilii w Kościele w ramach akcji „Baby Shoes Remember”, wywodzącej się z powstałego w 2010 roku protestu osób oburzonych pedofilią w Kościele w Irlandii. Na bramie kościoła w Toruniu powiesiła ona wówczas dziecięce buciki. Jak informuje portal „natemat.pl”, cztery lata po tej sytuacji grozi jej utrata immunitetu.

Pod koniec 2018 roku komendant główny policji wystąpił do Sejmu z prośbą o uchylenie polityk Lewicy immunitetu. Wszystko to, aby umożliwić pociągnięcie posłanki do odpowiedzialności karnej, gdyż złamała art. 63 a kodeksu wykroczeń, który traktuje o zakazie wieszania w miejscach publicznych ogłoszeń i plakatów bez zgody osób zarządzających danym obiektem. Komisja Regulaminowa Spraw Poselskich i Immunitetowych rozpoczęła rozpatrywanie wniosku o uchylenie posłance immunitetu. Sama Joanna Scheuring-Wielgus raczej nie przejmuje się zaistniałą sytuacją. Przypomniano wpis posłanki z 2020 roku, gdzie już wtedy zaznaczyła, że gróźb odebrania immunitetu miała już wiele i zwracając się do prokuratora generalnego, Zbigniewa Ziobro, stwierdziła, że nie da się zastraszyć. Wspomniany wpis można zobaczyć poniżej.

Czytaj dalej

Źródło: twitter.com/JoankaSW, natemat.pl
Foto: youtube/Onet Rano, youtube/TVP Info