Mocna reakcja Trzaskowskiego na śmierć kolejnej Polki w ciąży. PiS w ogniu krytyki!

Media obiegła wstrząsająca wiadomość o śmierci 37-letniej Agnieszki. Bliscy kobiety poinformowali, że 21 grudnia trafiła ona w pierwszym trymestrze bliźniaczej ciąży na Oddział Ginekologii do Wojewódzkiego Szpitala w Częstochowie. Według ich relacji dwa dni później jeden z płodów obumarł, nie zdecydowano się jednak na jego usunięcie. Rodzina dodała, że 29. grudnia nastąpiła śmierć drugiego płodu, mimo to zostały one usunięte dopiero 31. grudnia. Kobieta zmarła blisko cztery tygodnie później, 25 stycznia. Swój komentarz w tej sprawie wystosował na Facebook’u prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski.

Całą Polską wstrząsnęła w zeszłym roku tragiczna historia 30-letniej Izabeli z Pszczyny. Kobiety, której życie skończyło się przedwcześnie, choć nie musiało. Której życie się skończyło, mimo że była w szpitalu, pod opieką lekarzy. Której życie się skończyło, bo mniej więcej rok wcześniej „obrońcy życia” święcili triumfy po fatalnym wyroku marionetkowego Trybunału Konstytucyjnego. Wyroku, który de facto doprowadził do niemal całkowitego zakazu aborcji w Polsce.
Dziś wszyscy znowu rozmawiamy o kolejnej śmierci, której – jak się zdaje – można było uniknąć. Być może Agnieszka z Częstochowy mogłaby nadal żyć. Jej bliscy, którzy sami zdecydowali się nagłośnić sprawę, nie mają wątpliwości, że istotną część winy ponoszą rządzący i drakońskie prawo. Ile jeszcze potrzeba dramatów, ilu tragedii, żeby wszyscy cynicy wycierający sobie gęby hasłami o „obronie życia” przestali dla własnych politycznych celów i własnego „spokoju sumienia” grać losem Polek?
” – pisze.

Bo usta mają zawsze pełne frazesów o „obronie życia”. „W obronie życia” doprowadzono do sytuacji prawnej, która – wszystko na to wskazuje – odbiera to życie kolejnej kobiecie. „W obronie nienarodzonych dzieci” doszło do śmierci, przez którą bez mamy zostało troje dzieci Pani Agnieszki.
Dziś 26 stycznia. Jak na ironię, to rocznica pierwszych wyborów, w których Polki mogły kandydować i głosować. To mogłoby być święto polskich kobiet. Zamiast tego 103 lata później są one znów zmuszone do walki o swoje prawa. Żeby żadna z nich nie musiała już umierać z powodu nieludzkich przepisów. Jestem całym sercem z Wami. #AniJednejWięcej
” – zakończył.

Czytaj dalej

Foto: facebook.com/polsatnewspl
Źródło: Rafał Trzaskowski, krytykapolityczna.pl