Monika Olejnik zmieszała PiS z błotem! „To skandal, że przez tyle lat wciska się Polakom nieprawdę”

Popularna dziennikarka TVN, Monika Olejnik często komentuje w mediach aktualną sytuację polityczno-społeczną w naszym kraju. Nierzadko otwarcie krytykuje przy tym Prawo i Sprawiedliwość. Nie inaczej było i tym razem. Olejnik w autorskim felietonie opublikowanym za pośrednictwem swojego Facebook’a odniosła się do kontrowersyjnego w ostatnich dniach raportu zespołu Antoniego Macierewicza dotyczącego przyczyn katastrofy samolotu pod Smoleńskiem w 2010 roku. Nie przebierała w słowach, wbijając szpilę partii rządzącej.

Agenturalne psy na smyczy Kremla pomogły zamachowcom ze Smoleńska
Dlaczego psy nie wywęszyły bomb, które w tupolewie sprytnie zainstalowali spiskowcy z Rosji? Zapewne były na rosyjskim żołdzie.
Na życzenie prezesa Kaczyńskiego 10 kwietnia trochę po 8.41 (bo nieco się spóźniono) zawyły syreny. Obudzono część Polski. Nieważne było, że mamy 2 mln uchodźców, przeważnie matek z dziećmi, Ukraińcy dostawali SMS-y, że będzie alarm, i cóż z tego? Koleżanki Ukrainki opowiadały mi, jak dzieci chowały się pod stołami i płakały
” – pisała odnosząc się do kontrowersyjnego pomysłu włączenia syren w całej Polsce, krytykując go.
Pan prezes zapowiadał wcześniej, że teraz będą dowody – dowody na to, co się stało 10 kwietnia. I w rocznicę oświadczył, że był zamach i że tym razem wiadomo już wszystko.
To po prostu skandal, że przez tyle lat wciska się Polakom nieprawdę.
To po prostu skandal, że Antoni Macierewicz ze swoją podkomisją smoleńską wyrzucił w błoto miliony. Prawie 30 mln wyrzucił w błoto!
To skandal, co wyprawiano przez te lata z rodzinami, nie bacząc na ich uczucia, bo najważniejsze są uczucia Jarosława Kaczyńskiego
” – dodała.

Wypowiedziała się także niepochlebnie na temat ataków rządzących skierowanych w Donalda Tuska. „W tymże wywiadzie mówi o tym, że za katastrofę smoleńską powinny być procesy karne dla wielu ludzi w Polsce. Oczyma wyobraźni Kaczyński widzi Tuska za kratami – i to nie po raz pierwszy” – powiedziała, odnosząc się do głośnego w ostatnich dniach wywiadu Jarosława Kaczyńskiego dla PAP. „Bo kiedyś wyruszył nawet na wycieczkę do kanclerz Angeli Merkel, żeby jej powiedzieć, iż Polska nie będzie popierała Tuska na szefa Rady Europejskiej, bo będzie miał za chwilę zarzuty prokuratorskie.[…] Według byłego szefa MON i służb specjalnych Antoniego Macierewicza bomby zainstalowano na pokładzie samolotu w czasie remontu przeprowadzonego w Samarze. Potem przez dłuższy czas bomby spokojnie sobie latały tupolewem, nie wykryły ich dawne służby BOR ani psy. Pewnie psy też były agentami.[…] Tusk oskarżany jest o kontakty z Putinem i rzekomy zamach w Smoleńsku. A razem z kanclerz Angelą Merkel miałby odpowiadać za wojnę w Ukrainie. Nieraz widzieliśmy, jak rządowa telewizja wyrywa z kontekstu różne wypowiedzi Tuska. To może dla równowagi przypomnijmy też, jak Jarosław Kaczyński powiedział w 2017 r. dla niemieckiej gazety „FAZ”, że wyborcza wygrana Merkel jest najlepsza dla Polski. A także to, że 9 maja 2010 r. prezydent Lech Kaczyński miał lecieć do Moskwy na obchody zwycięstwa. Warto mieć pamięć całkowitą, a nie wybiórczą” – kontynuowała.

Czytaj dalej

Foto: youtube/gazeta.pl, youtube/Gazeta.pl
Źródło: Monika Olejnik