Owsiak wziął krytykę na klatę po finale WOŚP! „Moja wina, że postanowiliśmy to zrobić. Nigdy to się już nie powtórzy”

Dziś pod hasłem „Przejrzyj na oczy” w wielu miastach w Polsce oraz za granicą odbył się 30. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Na obecną chwilę na koncie fundacji znajduje się ponad 93 mln złotych. O godzinie 20 tradycyjnie zostało puszczone tzw. „Światełko do nieba”. Internautów oburzyły fajerwerki, które temu towarzyszyły. Na falę krytyki postanowił odpowiedzieć Jurek Owsiak. 

Prezes fundacji postanowił za to przeprosić. Zapewnił m.in., że taka sytuacja się więcej nie powtórzy. Mieliśmy do czynienia ze światełkiem do nieba. Mamy sygnały, także z pałacu prezydenckiego Rafała Trzaskowskiego o głosach krytyki. Było to 67 proc. tego kiedy mogliśmy w stronę dobrych aniołów zrobić światełko. To było zdecydowanie cichsze. Jeśli komuś to przeszkadza, nie będziemy tego robili. Nikt nie wydał zarządzenia, żebyśmy nie używali żadnej pirotechniki. Potrwało to 3 min 59 sekund. W centrum miasta. Przepraszamy. Bierzemy winę na siebie. Darujcie sobie ten hejt. Moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina, że postanowiliśmy to zrobić. Nigdy to się już nie powtórzy – powiedział.

Czytaj dalej

Źródło: wiadomosci.onet.pl
Foto: commons.wikimedia.org (Autor: Zorro2212)