Pietrzak odleciał na antenie „Polskiego Radia”. Nie chce się wierzyć w to, co powiedział o noblu Tokarczuk!

Znany polski satyryk, Jan Pietrzak był gościem w „Polskim Radiu”. Po jego wywiadach śmiało można stwierdzić, że jest zwolennikiem partii rządzącej, Prawa i Sprawiedliwości. Na antenie radia wypowiedział się na tematy polityczne, m.in. na temat głośnej ustawy+ polityków PiS dotyczącej sędziów oraz o noblu Olgi Tokarczuk. Nie chce się wierzyć w słowa, których użył.

Sędziowie nie chcą odpowiadać za swoje przestępstwa, które czynią niszcząc ludzi wyrokami złymi. […] Nie udało się odnaleźć takiego przypadku, żeby sami sędziowie jakiegoś złoczyńcę w ich gronie wynaleźli i skazali, nie było takiego przypadku. […] Ja wymagam od państwa polskiego, żeby przyjęło takie ustawy i takie przepisy, żeby ukrócić ten proceder tej pseudoniezależności sędziowskiej. […] Swoich obowiązków w ogóle nie chcą spełniać, tylko chcą protestować i polityką się zajmować krzycząc „konstytucja, konstytucja!”. Państwo polskie bardzo bym prosił, żeby było bardziej śmiałe i odważne” – powiedział o sędziach.

Odniósł się również do Nagrody Nobla w dziedzinie literatury za rok 2018 przyznanej Oldze Tokarczuk. „To, że dostaje ktoś ze sfery języka polskiego nagrodę za dobre pisanie, za używanie polskich słów w sposób uporządkowany i mający pewną wartość to jest dobrze, natomiast niezależnie od tego trzeba oceniać polityczną działalność takiej osoby. […] Niestety to, co ona wygaduje i co za nią powtarzał szwed, że jesteśmy narodem kolonizatorów i antysemitów i tego rodzaju rzeczy są nie do przyjęcia. […] Mamy już jednego noblistę, który plecie takie androny od kilkudziesięciu lat, że nie jesteśmy tak uczuleni na to, czy ktoś jest noblistą, czy nie noblistą, jesteśmy uczuleni natomiast na problem prawdy i kłamstwa. Ona mówiąc o Polsce […] wygaduje rzeczy bzdurne i szkodzące Polsce” – stwierdził satyryk.

Czytaj dalej

Foto: youtube/Telewizja Republika, flickr/Barbara Walzer
Źródło: polityczek.pl