Mazguła dopiekł władzy, Kaczyński znokautowany! „Paranoiczny starzec, którego treścią życia jest…”

Pułkownik Adam Mazguła nie pała sympatią do obecnego rządu Prawa i Sprawiedliwości. Nierzadko za pomocą wpisów na Facebook’u krytykuje podejmowane przez rządzących decyzje. Nie inaczej było i tym razem, a na celownik obrał Jarosława Kaczyńskiego. „Bezprawny i niekonstytucyjny dyktator PiS-reżimu, tymczasowo wicepremier od spraw swojego bezpieczeństwa i władzy Jarosław Kaczyński westchnął kiedyś w TVP: „Istnieje tendencja, by wolność ograniczać, a nawet zlikwidować”…” – rozpoczął.

Takie wytyczne wydał wytwórca jadu narodowego nawołujący do przemocy wśród Polaków. Twórca orędzia, które powinno być kiedyś przykładem, jak dyktatorzy między słowami wyzwalają przemoc bojówek kiboli, faszystów i katolickich wyznawców krucjat z każdego powodu.
Ludzie ambitni z przerośniętym ego, mali, zakompleksieni, nieszczęśliwi nieudacznicy, paranoicy, wychowani na donosicielstwie i kłamstwie mają tendencję do robienia z siebie nadludzi. Bogów losów swoich sąsiadów i znajomych. To właśnie oni poprzez podsłuchy, podglądanie, donosicielstwo…, bywają tymi demonami przemocy, którzy poprzez swoje nikczemne zainteresowanie przesuwają granice podłości, a więc i wolności innych. Fascynują się upokarzaniem i rujnowaniem życia innym ludziom, anonimowo i dla swojej mani sprawczej.
Jarosław Kaczyński, wyrażając myśl o tendencji, by wolność ograniczać, właściwie niczego szczególnego nie powiedział, czego już nie praktykuje.
Ten paranoiczny starzec, którego treścią życia jest dzielenie i kontrolowanie społeczeństwa, zarządzanie wywoływanymi konfliktami i szczucie na ludzi, zachowuje dla siebie prawo szczególne, to prawo do bezkarnego bezprawia w rujnowaniu wolności innym.
Strażnikami tej ruiny są przebrani w państwowe mundury i togi, noszący ministerialne i parlamentarne tytuły bezmózgowcy i karierowicze przemocy. Dobrze opłacani za pozbawienie ich możliwości myślenia i oceniania, są gotowi na każdą nikczemność, aby zadowolić mistrza demolki, kłamstwa, podsłuchów i propagandy.
Dzielenie, a nawet szatkowanie narodu, zarządzanie wywołanymi konfliktami, kłamstwami i strachem przykrywa propaganda, która powołując się na wolę boga, przekonuje parafian, jak bardzo są szczęśliwi. To szczęście niesie im wódz, a wszyscy, którzy próbowali rządzić przed nim, są przecież oczywistymi zdrajcami i złodziejami.
Wódz daje narodowi szczęście płynące z wolności, jak zasugerował ostatnio w sejmie. Jednak ono jest telewizyjne, propagandowe. Poniewż sam wódz korzysta z pełni wolności, to musi mieć prawo do jej dystrybucji dla innych
” – czytamy.

Dystrybucji, bo wolności nie da się zlikwidować, jak chce Kaczyński. Można ją jednak ograniczyć.
Wolność jednych grup, jeśli jest zbyt duża, odbiera wolność innym.
W Polsce, w wyniku dyktatury katolickiej prześladowani są innowiercy i niewierzący. Przy pomocy propagandy i specjalnego paragrafu o obrazie uczuć religijnych podburza się katolików, że są prześladowani i wzywa do dalszego poszerzania swojej wolności religijnej, kompletnie zabierając ją innym.
Wolność szczególnego posła może polegać na prawie do spania do południa i wtedy sesje sejmu, trzeba planować od południa, do nocy i zabierać innym prawo do popołudniowego życia rodzinnego.
Można dopuścić niektóre grupy do większej wolności niż innych. Tak na przykład członkowie partii PiS lub Kościoła katolickiego mogą korzystać z bezkarności w swoich złodziejstwach, oszustwach, przemocy domowej i pedofilstwa. Mogą nawet bić i wymyślać tortury dla kobiet, gwałcić dzieci…, gotując swoim zwyrodnieniem przemoc, tortury i prawo do wolności kobietom i dzieciom. Jednak, kto im zabroni, jeśli gwarantem takiej ruiny prawa jest „autorytet centralny”, niekonstytucyjny wprawdzie, ale dyktator mody na faszystowski reżim.
Wolności, jednak nam nie zabierze, bo nawet w niewoli można korzystać z przejawów wolności. Wrogiem satrapów jest prawda i radość, wyrażana w szyderczym śmiechu. Dla innych mocą jest milczenie, modlitwa, śpiew…, bo wolność jest pojęciem abstrakcyjnym i jest ograniczona złymi intencjami ludzi nikczemnych, ich nadmierną wolnością, przemocą, aktywnością bandytów wolności.
Jarosławie Kaczyński, myślę, że powinno się ulec odkryciu, które pan zaprezentował. Szczególnie panu, żyjącemu od dziecka w antypolskiej atmosferze bezkarnego donosicielstwa, pogardy dla ludzi uczciwych, honorowych i przyzwoitych, w interesie społecznej wolności, powinniśmy znacznie tę bezgraniczną wolność ograniczyć
” – zakończył.

Czytaj dalej

Foto: facebook.com/amazgula, youtube/ArtiqbForever2
Źródło: facebook.com/amazgula/posts/497781215041150