Prezes PiS zagotuje się po usłyszeniu tych słów! „Ta bajka Panie Kaczyński nie będzie miała dobrego zakończenia”

Prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński, był w środę gościem w Polskim Radiu. Zabrał tam głos m.in. na temat afery podsłuchowej. Stwierdził, że oprogramowanie Pegasus nie było wykorzystywane ponad programowo przez służby specjalne, a całą aferę nazwał „bajką o smoku, którego nigdy nie było”. Słowa te skomentował popularny mecenas Roman Giertych, którego telefon został zainfekowany oprogramowaniem. W obszernym wpisie na Facebook’u opisał, jak żyje człowiek, ze świadomością, iż jest podsłuchiwany. Nie omieszkał też zwrócić się wprost do Jarosława Kaczyńskiego. Zapowiedział, że dla prezesa PiS ta bajka „nie będzie miała pozytywnego zakończenia”.

Motto
Ewangelia według św. Łukasza, Łk, 12,3
„ Dlatego wszystko co powiedzieliście w mroku, w świetle będzie słyszane, a coście w izbie szeptali do ucha, głosić będą na dachach”.
Życie z Pegasusem.
Już dwa tysiące lat temu w Ewangelii św. Łukasza zapisano słowa Jezusa Chrystusa, które dokładnie opisują działanie programu Pegasus wymyślonego przez jego Rodaków dopiero w 2012 lat po Jego narodzeniu.
Muszę tutaj zrobić przerwę w toku rozumowania i zastrzec wszystkim naszym pobożnym prawakom, że nie mam zamiaru szydzić ze słów Chrystusa, a lewakom zastrzegam, że ich spekulacje na temat tego czy Ewangelista zapisał te słowa osobiście, czy zrobili to jego uczniowie wiele lat lat później nie mają żadnego znaczenia dla toku rozumowania.
Generalnie słowa te są wezwaniem do transparentnego życia. To znaczy takiego życia, w którym głoszone ideały nie są sprzeczne z czynami. Nigdy to wezwanie nie było mocniejsze niż teraz, gdy całe nasze życie jest poddane kontroli totalnej. Piszę te słowa na IPadzie, ale nie wiem, czy procesowi twórczemu nie przygląda się obecnie jakiś Wąsik, czy Kamiński. Nie wiem czy z kamery IPada nie spogląda na mnie czujne oko funkcjonariusza CBA próbujące podpatrzyć moje terrorystyczne życie. Nie wiem, czy IPhone,który leży obok nie nagrywa dzieci, które coś do mnie mówią lub nie przesyła do centrali służb specjalnych piosenek z Youtube, które dziś słuchałem. Co gorsza mogę mieć pewność, że tak już będzie wyglądać moje życie, o ile stoczymy się na zawsze w otchłań kraju bez demokracji. Każda osoba publiczna musi się liczyć z tym, że jej życie może zostać wystawione na użytek publiczny. Nawet nie trzeba chcieć zostawać osobą publiczną. Czy przykładowy kierowca seicento, który miał nieszczęście zderzyć się rządowym samochodem nie może być celem inwigilacji? Czy gdy państwo autorytarne pogłębi swoje możliwości każdy przeciwnik władzy nie może się spodziewać inwigilacji? Przecież rząd może losowo wybierać przeciwników do inwigilowania aby zastraszyć pozostałych. To samo zresztą dotyczy zwolenników rządu, którzy mogą i są inwigilowania za odchylenia nieprawomyślne. Michał Kołodziejczak wzywał do głosowania na A. Dudę i jest osobą o poglądach zbliżonych do programu PiS. I nie uchroniło go to przed wdarciem się Wąsika do jego domu, sypialni czy rozmów z kolegami
” – pisze mecenas.

Trudno się przyzwyczaić do myśli, że całe życie znalazło się w brudnych łapach wrogich ludzi. Trudno się przyzwyczaić, że słuchali naszych dowcipów, żartów, wybuchów złości, czy gniewu. Trudno się przyzwyczaić do tego, że ktoś się może śmiać z naszych niezaradności, czy intymnych zwierzeń. Że może komentować nasze spowiedzi. Szczególnie adwokatowi trudno się przyzwyczaić do tego, że nasze porady mogą być znane prokuraturze czy służbom, albo tak jak w moim przypadku, że są publikowane w TVP. Taka świadomość może być trudna do zniesienia, chyba, że człowiek żyje życiem transparentnym i w gruncie rzeczy nie ma nic do ukrycia. Wówczas niech wstydzą się ci, co łamiąc prawo l etykę podglądają nas.
Po odsunięciu PiS od władzy będziemy musieli jednak wprowadzić poważne zmiany w prawie, które tego typu ingerencję w życie człowieka, na jaką pozwala Pegasus, spenalizują dodatkowo. Oczywiście i teraz jest to przestępstwo przekroczenia uprawnień, lecz po zmianach prawa winno być to przestępstwo kwalifikowane i zagrożone surowszą karą.
Na testach psychologicznych na pozwolenie na broń psycholog zawsze się pyta: Czy czuje się Pan podsłuchiwany? Ma to w zamyśle oddzielić osoby niezrównoważone od normalnych. Czy my wszyscy dzisiaj nie oblalibyśmy tego testu (ja na pewno!)? Czyż PiS nie wymusił na nas swoistej paranoi?
Oczyszczenie Polski z zarazy jaką jest PiS będzie musiało oznaczać również oczyszczenie naszego życia z tej paranoi.
Jarosław Kaczyński nazwał sprawę Pegasusa bajką. Pewnie jest wściekły sam na siebie, ze dwa tygodnie temu przyznał, że służby używają tego programu. I pewnie Pegasus kojarzy mu się z bajką na dobranoc dlatego, że Kamiński przynosił mu kawałki naszego życia, aby wieczorem sobie posłuchał, co jego przeciwnicy planują i zamierzają. Takie to były bajki prezesa Kaczyńskiego na dobranoc. I stąd wynika wściekłość, bo mu obiecali, że o tych „bajkach” nikt się nie dowie. Tymczasem mówi o nich cały świat. Ta bajka panie prezesie Kaczyński nie będzie miała dla Pana dobrego zakończenia…
” – zakończył.

Czytaj dalej

Foto: youtube/ArtiqbForever2
Źródło: facebook.com/profile.php?id=100050478939975