Sopocki nauczyciel napisał rozbrajający list do Morawieckiego. W szybkim tempie stał się on hitem sieci!

Sopocki nauczyciel Paweł Lęcki za pośrednictwem swojego Facebooka udostępnił list otwarty skierowany do premiera naszego kraju, Mateusza Morawieckiego. Posługując się oczywistą satyrą wyśmiewa on w nim o zmiany wprowadzane w szkolnictwie przez ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka. List ten w niecałe dwie godziny zebrał już ponad tysiąc reakcji! “Szanowny Panie Mateuszu Morawiecki. Ja w sprawie tkanek. Z radością zapoznałem się z pańskimi podziękowaniami dla Przemysława Czarnka. Ja również jestem mu wdzięczny za samo istnienie, gdyż jest to ten typ człowieka, którego nawet jak nie ma, to jest” – rozpoczął Lęcki.

Cieszę się, że ma Pan w osobie pana ministra Czarnka bliskiego współpracownika, który odważnie rekonstruuje programy, aby dbać o polską tkankę narodową, polską kulturę, polską tradycję. Najbardziej cieszę się, że do rekonstrukcji wybrał coś w rodzaju średniowiecza, a już najbardziej tej jego najostrzejszej wersji.
Tkanka również mnie raduje, gdyż Przemysław Czarnek jest nie tylko biologiem, znawcą życia seksualnego dzików, ale i osobą prawie duchowną. Dba nie tylko o rozwój fizyczny, ale również wewnętrzny człowieka, a to wszystko przy pomocy dzieł Jana Pawła II. Tam również znajdziemy cenne lekcje, jak zostać przedsiębiorcą. Pan to musiał naczytać się tych dzieł, gdyż – to tak między nami – do najuboższych to Pan nie należy. Z pewnością razem z Panem Przemysławem Czarnkiem jesteście ubodzy duchem, a to się chwali.
Podobnie jak Pan, ja również cieszę się z tego, że Przemysław Czarnek swoje prace prowadzi w kierunku nasycenia programów szkolnych odpowiednimi komponentami, szczególnie takimi, które nasze dzieci i młodzież dobrze przygotują do rynku pracy, trzeciej, czwartej dekady XXI wieku, do walk na tym coraz trudniejszym polu konkurencji międzynarodowej. Moim zdaniem takie komponenty, jak wychowanie do życia w rodzinie, familiologia, biblistyka, Żołnierze Wyklęci i Papież Polak to elementarne sprawy, gdy myśli się o przyszłości. Żadna tam informatyka, jakieś niezrozumiałe nauki ścisłe lub nie daj Boże literatura współczesna. Jeszcze by ktoś wpadł na pomysł, żeby przeczytać takiego Żulczyka. Fuj.
Czym bylibyśmy bez tego wszystkiego na arenie międzynarodowej? Czy Andrzej Duda byłby tak samo twardy, jak teraz? Czy potrafilibyśmy tak twardo stawiać się Unii Europejskiej? Tak odważną prowadzić politykę dyplomatyczną z Czechami? Czy zasługiwalibyśmy na przyjaźń Viktora Orbana, który zakazuje właśnie promocji homoseksualizmu? Czy bylibyśmy w stanie zatrzymać koniec cywilizacji chrześcijańskiej? Powstrzymać mroczne siły, które nam zagrażają? Nie sądzę.
To dobrze, że Przemysław Czarnek stawia sprawy we właściwym świetle. Pan Marek Jędraszewski powiedział przecież, że spowiedź święta jest w zasadzie lepsza od psychologii. Mam nadzieję, że Minister Edukacji i Nauki wprowadzi to w życie i będzie trzeba się przed każdym rozpoczęciem lekcji spowiadać
” – czytamy.

Ma Pan rację, gdy mówi, że Przemysław Czarnek tworzy program, który będzie możliwy do zabsorbowania dla dzieci i młodzieży, który dobrze przygotuje je do rynku pracy. Młodzież, muszę Panu przyznać, absorbuje to wszystko z zachwytem. Powstają już pieśni pochwalne o tej absorbcji, a wszyscy szczególnie cieszą się z tego, że już niedługo kuratorem oświaty w każdym województwie będzie Barbara Nowak. Skończą się te wolnościowe zapędy dyrektorów, gdyż wszystkie decyzje w duchu Bojaźni Bożej podejmie Barbara Nowak. Nie będzie też jakichś głupot o konstytucji, gdyż to skandaliczne, żeby młodzi ludzie uczyli się o takich sprawach.
Rynek pracy dla młodych ludzi po szkole Pana Czarnka stanie otworem. Nauczą się, jak wydać 70 milionów złotych na wybory, które się nie odbędą, albo jak zbudować elektrownię w Ostrołęce, żeby ją za chwilę wyburzyć. Będą mogli zrobić praktyki w Centralnym Porcie Komunikacyjnym, którego nie ma, ale zarząd pobiera wysokie uposażenia. Od Daniela Obajtka lub od Pana nauczą się, jak kolekcjonować nieruchomości, ewentualnie posiądą wiedzę, jak zbudować prom, który nie istnieje. Antoni Macierewicz podpowie, jak badać katastrofy lotnicze. Ryszard Terlecki nauczy piękna języka i kultury osobistej. Beata Kempa wręczy każdemu uczniowi pamiątkowy plecak.
Mam nadzieję, że Pan Przemysław Czarnek nie zatrzyma się w tych zmianach i pójdzie dalej, na liście lektur w zasadzie wystarczy Biblia, gdyż w niej jest wszystko, nie wiem, dlaczego mamy sobie zaprzątać głowę czymś innym, skoro żyjemy w czasach ostatecznych.
Może takie ustalenia Panowie poczynią, gdyż w przyszłym tygodniu jest Pan umówiony z Panem Przemysławem Czarnkiem na bardzo pogłębioną dyskusję w sprawie szkoły. Żartobliwe powiem, że może tak pogłębioną, jak przekop Mierzei Wiślanej. W końcu śmiech to zdrowie
” – zakończył.

Czytaj dalej

Foto: youtube/Wirtualna Polska, facebook.com/pawel.lecki79
Źródło: Paweł Lęcki