Trzaskowski zwrócił się do rządzących, ten apel ekspresowo obiega sieć! „Obawiam się, że wygra kaprys jednego prezesa”

Rząd Prawa i Sprawiedliwości podjął decyzję, aby 10 kwietnia o godzinie 8:41 w ramach upamiętnienia ofiar katastrofy smoleńskiej, we wszystkich województwach w naszym kraju pojawił się dźwięk syren alarmowych. Decyzja ta wywołała wiele kontrowersji ze względu na przebywających w naszym kraju uchodźców z Ukrainy, dla których dźwięk ten mógłby być traumatyczny. Prezydenci wielu miast deklarują, że nie wykonają rządowego nakazu. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski poinformował na swoim Facebook’u, że przez „zintegrowany system w stolicy, wojewoda może uruchomić syreny z pominięciem miasta”. Zaapelował do rządzących o rozsądek. W godzinę zebrał niemal 8 tysięcy pozytywnych reakcji internautów.

10 kwietnia najpewniej usłyszymy syreny w Warszawie. Wojewoda może uruchomić je z pominięciem miasta (w stolicy mamy zintegrowany system zbudowany lata temu, kiedy takie sytuacje jak dzisiejsza nam się nawet nie śniły…). Cały czas apeluję o rozsądek. O empatię. O ciszę.
Nie było dotąd zwyczaju włączania syren w rocznicę katastrofy smoleńskiej. Wycofanie się z tej decyzji nie byłoby złamaniem tradycji. Z takiego upamiętnienia potrafili zrezygnować organizatorzy rocznicy powstania w getcie warszawskim, właśnie z uwagi na naszych ukraińskich gości.
Wciąż apeluję, aby z syren 10 kwietnia zrezygnować. Z empatii wobec ponad 300 tys. ludzi, którzy trafili do Warszawy uciekając przed koszmarem, którego częścią był właśnie ten dźwięk. Obawiam się, że nie wygra tu jednak zdrowy rozsądek, ale kaprys jednego prezesa.
Na wszelki wypadek informujcie naszych ukraińskich gości, że w niedzielę mogą usłyszeć w stolicy syreny alarmowe, które nie będą oznaczały najgorszego. Zapewniam, że Miasto Stołeczne Warszawa do tego kompletnego braku empatii ręki nie przyłoży
” – napisał Trzaskowski.

Czytaj dalej

Foto: facebook.com/polsatnewspl, youtube/OKO.press
Źródło: facebook.com/rafal.trzaskowski, tvn24.pl