Nie jest tajemnicą, iż w czasach, gdy z internetu korzysta każdy, publikowane w nim informacje w niezwykle szybkim tempie zdobywają ogromną wręcz popularność. Nie inaczej było i tym razem. Dziś w krakowskiej Tauron Arenie odbyła się bowiem Gala Muzyki Rozrywkowej Fryderyk 2025. Jeden z artystów, podczas gdy zapowiadał kolejnego zwycięzcę, pokusił się na krótką przemowę, a o tej mówi się obecnie w całym kraju.
Fryderyki 2025 po kilku latach powróciły na antenę Telewizji Polskiej. Podczas gali na żywo artysta o pseudonimie WaluśKraksaKryzys zapowiadał laureata nagrody w kategorii „album roku rock & blues”. Pokusił się jednak na krótką przemowę, o której mówią dziś wszyscy. „Chciałbym jako delegat wszystkich głosów obywatelskich ogłosić laureata kompromitacji za całokształt twórczości. Jest to Tadeusz Batyr. Wielkie brawa figa z makiem” – powiedział krótko. Jego apel nie przeszedł koło widzów obojętnie. Była to bowiem oczywiście szpila w Karola Nawrockiego. Jak ujawniono kilka tygodni temu, Tadeusz Batyr miał być właśnie jego pseudonimem literackim.
Spadła na niego spora krytyka po tym, jak wyjawiono, iż występując publicznie jako Tadeusz Batyr, wychwalał…. Karola Nawrockiego. Miał on tworzyć literaturę używając swojej drugiej tożsamości. W trakcie, gdy był on dyrektorem Muzeum II Wojny Światowej, w 2018 roku opublikował biografię gangstera „Nikosia”. Sam również potwierdził te doniesienia. „Napisałem tę książkę pod konkretnym pseudonimem, przyznaję się do tego, nie mam z tym większych problemów. Był to wymóg zawodowej chwili. Nie chciałem angażować Muzeum II Wojny Światowej, które nie zajmowało się czasem PRL, tylko czasem II wojny światowej, w moją publikację odnoszącą się do owoców badawczych w czasach Instytutu Pamięci Narodowej” – powiedział wówczas.
Foto: facebook.com/TelewizjaPolska, youtube/Janusz Jaskółka
Źródło: plejada.pl, wprost.pl