W piątek w Sejmie odbyło się wotum nieufności wobec szefa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, Marcina Kierwińskiego. Jedną z osób, które przemawiały przy Sejmowej mównicy, był premier naszego kraju, Donald Tusk. Jego wystąpienie niesie się po całej sieci. W ostrych słowach wypowiedział się o politykach opozycji, a nie omieszkał wbić szpili także dziennikarce Danucie Holeckiej oraz jej mężowi.
„Chciałbym ci podziękować za te trzy lata, bo pracujesz w warunkach, kiedy największe partie opozycyjne każdego praktycznie dnia atakują nie tylko ciebie, ale przede wszystkim atakują interweniujących dla dobra i bezpieczeństwa Polaków policjantów, straż pożarną czy straż graniczną” – zwrócił się premier do Kierwińskiego. „Jakiś facet z kompleksami uważa, że policjant nie może być kobietą, nie wiem, co mu tam się w życiu wydarzyło” – kontynuuje. To jednak nie koniec.
„Ktoś uważa, że jak ma żonę w TV Republika, to może wjechać samochodem na cmentarz i dziwi się, że policja interweniuje” – powiedział następnie, nawiązując do głośnego aresztowania męża Danuty Holeckiej podczas ich odwiedzin na cmentarzu 1 listopada. „Ja wiem, z jakiego wzoru korzystał. Prezes w czasie pandemii też uważał, że nikt nie może 1 listopada pójść na cmentarz, oprócz niego” – dodał. „Chcę państwu powiedzieć, że Marcin Kierwiński będzie dalej ministrem spraw wewnętrznych, bo ściga bandytów, chroni bezpieczeństwo Polaków, chroni polskie granice. I to nie jest najważniejsze, ale mnie cieszy, wkurza niemożebnie PiS, Konfederację i całą tę, nie powiem co” – zakończył.
Foto: youtube/Donald Tusk – kanał oficjalny, youtube/Janusz Jaskółka
Źródło: youtube/Donald Tusk – kanał oficjalny