Czarzasty bez ogródek wyśmiał słowa Przydacza! Jego riposta niesie się po całej sieci

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty gościł w programie „Graffiti” na antenie Polsat News. Prowadzący program, redaktor Marcin Fijołek, przytoczył teorię, o którą pokusił się w jednej z ostatnich wypowiedzi Marcin Przydacz. Reakcja Czarzastego nie pozostawia złudzeń.

„Marcin Przydacz, człowiek pana prezydenta do spraw międzynarodowych, z kancelarii głowy państwa, mówił w telewizji wPolsce, że jest taka teoria czy interpretacja, że Trybunał w tej logice miałby dążyć do tego, żeby stwierdzić, że prezydent nie jest w stanie wykonywać swoich obowiązków, no i wtedy może pan marszałek Czarzasty będzie chciał przejąć urząd prezydenta. Ma pan takie ambicje?” – zapytał prowadzący. „Trybunał Konstytucyjny stwierdzi to, co stwierdzi. To, co boli pana Przydacza, pana Nawrockiego i pana Kaczyńskiego to to, że Trybunał Konstytucyjny będzie ciałem niezależnym, a nie dyspozycyjnym w stosunku do jednego, albo do drugiego polityka. Ja na to patrzę z obrzydzeniem, na to, co mówią politycy, którzy jednocześnie każą pod stołem panu Świeczkowskiemu robić to, co im się podoba w celu nieograniczonej władzy. Zmieniać ustawy, wprowadzać blokowania. Proszę pana, nie rozmawiam z takimi ludźmi, nie mam ochoty” – odpowiedział Czarzasty.

Zapytany, czy ta teoria ma ręce i nogi, odpowiedział, że nie ma zamiaru wchodzić Przydaczowi do głowy, tym bardziej że nigdy go na oczy nie widział. Na uwagę prowadzącego, iż zapewne widział go w Sejmie, marszałek stwierdził, że pewnie tak, lecz nie zrobił tam nic, za co mógłby go zapamiętać. „Czy ta teoria jest jakkolwiek sensowna? Bo ludzie mogą się na podstawie tego nakręcić” – dopytuje redaktor. „Pan się nakręca?” – pyta ironicznie Czarzasty, na co usłyszał odpowiedź, że nie. „Ja też nie” – odpowiedział wybuchając śmiechem, wymownie reagując na całą teorię Przydacza.


Foto: youtube/polsatnews.pl
Źródło: youtube/polsatnews.pl, program „Graffiti”